#1 literatura dla kobiet

http://magdeleine.co/

Jeśli nazwiska typu Sparks, Steel nie są Ci obce, ten post jest dla Ciebie. Całkiem spore grono osób uważa literaturę dla kobiet za szmirę, która robi im krzywdę. Ten rodzaj literatury postrzegany jest również jako coś, czego czytać się nie powinno – bo ogłupia, po prostu. Moje zdanie jest zupełnie inne, dlatego dziś przedstawiam Wam dwie propozycje, które zrelaksują Was w te długie wieczory.

Pierwszą propozycją jest książka od wyżej wspomnianego Nicholasa Sparks’a. Autora powieści dla kobiet, które doczekały się wielu ekranizacji. Wymienić możemy tu „Pamiętnik” czy „List w butelce”. Sparks to autor, który skupia wokół siebie sporą rzeszę fanów. I nic w tym dziwnego, ponieważ jego powieści bardzo mocno wciągają.

Przeczytałam zdecydowanie duża ilość książek tego autora, jednak najbardziej zapamiętałam i polubiłam „Pamiętnik” i „Szczęściarz”. Niedawno do tego grona dołączyła książka „Ślub”, która jest kontynuacją „Pamiętnika”. „Ślub” to opowieść o małżeństwie córki Noaha i Allie, znanych z „Pamiętnika”. Jane to matka i żona, która od 29 lat jest w związku małżeńskim z Wilsonem. Ich małżeństwo jest pozornie zwykłe, jednak Jane od pewnego czasu czuje się nieszczęśliwa. Kumulacją rozczarowań Jane jest moment, w którym Wilson zapomina o ich 29 rocznicy ślubu.

Zatroskany Wilson powoli odkrywa swoje błędy i naprawia je, w bardzo zaskakujący sposób. Przyznam, że książkę pochłonęłam w dwa wieczory. Styl Sparks’a jest łatwy i bardzo relaksujący. Jednocześnie bardzo dużo można wyciągnąć z jego książek. Z tej refleksja płynie jedna: nic nie jest dane na stałe, dlatego o małżeństwo należy dbać – zawsze.

Druga propozycja jest już lżejsza. To „Poza błękitem oceanu” Belindy Jones. Powieść ta rozgrywa się w Grecji, na Krecie, gdzie przypadkiem trafia Selena – kobieta, która pływa na statkach jako przewodnik. Odwiedza różnorodne kraje, a w każdym porcie czeka na nią coś innego. Na Krecie jednak jest prywatnie, pomagając jednemu ze swoich kolegów, któremu przez dłuższy czas już się opiera.

„Poza błękitem oceanu” to książka, która ma wprowadzić nas w letni okres. Opowieść o Selenie i jej adoratorze przysparza wiele uśmiechu. Są momenty, gdzie nie da się nie śmiać. To bardzo lekka książka, mniej „poważna” niżeli „Ślub” Sparks’a. Jest mniej refleksyjna, niemniej równie interesująca, ponieważ dostarcza rozrywki, czyli tego, czego każdy z nas potrzebuje.

Powieści dla kobiet nie muszą oznaczać jedynie samych romansów, miłości na wieki i poświęcenia. Literatura dla Pań to często zabawne historie, które potrafią uśmiać do łez i czegoś nauczyć. A to, że nie są podane w formie fantastyki, a w sposób realny, często jest ich zaletą, a nie wadą.