12 sposobów na prokrastynację!

Znasz ten stan, na pewno. Masz do napisania ważny tekst, musisz nauczyć się na kolokwium czy sprawdzian, lecz wybitnie Ci się nie chce. Umówmy się — nauka na sprawdzian czy kolokwium, to w porównaniu do innych zadań pestka. Trudna rozmowa, zmiana swojego życia, rozstanie, a może wyznanie czegoś. Tego wszystkiego również dotyczy prokrastynacja. My jednak ją kojarzymy i utożsamiamy z odwlekaniem zadań, których wykonać nie chcemy, lecz możliwości mamy. Jak zatem działać, by się chciało w momencie, gdy tak strasznie się nie chce?

Wpisując w Google słowo „prokrastynacja” wychodzi masa artykułów i definicji. Większość z nich oznacza to samo, dotyczy tego samego: produktywności. Człowiek odwlekający jest mniej produktywny np. w pracy. Często jest uważany za lenia bądź osobę, której nic się nie chce. Ponadto jest nieskuteczny i nadwrażliwy. Powierzone mu zadanie nie jest wykonywane czy dokańczane. Często jest wykonane źle, nie według wytycznych. Czy można to zmienić? I tak i nie.

Przede wszystkim trzeba odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ludzie są prokrastynatorami? Odpowiedź jest prosta – boją się. Jest to lęk przed całą masą rzeczy: oczekiwaniami, lęk przed porażką, przed wysiłkiem, lęk przed sprawdzeniem własnych możliwości… można tak w nieskończoność wyliczać. Drugą rzeczą jest ludzka natura, która nie lubi podejmować wysiłku. A praca i rozwój to wysiłek. Wolimy posiedzieć niż pobiegać. Nawet biegaczom bywa ciężko się zmusić do biegania – bo to wysiłek. Tylko, że tu już wchodzi kwestia priorytetów. Ważniejsze od wygody jest zdrowie, kondycja czy wygląd. Dobrze wyznaczony priorytet potrafi zdziałać cuda.

Co ciekawe prokrastynacja posiada podziały na czynniki, które ją wywołują. Są to czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. I żeby z nią wygrać najlepiej zacząć od tego podziału. Zdefiniować swój problem, a dopiero wówczas z nim walczyć. Czynniki zewnętrzne to czas, zakres zadań, deadline. Są to czynniki, które da się kontrolować, jednak nie zawsze. Czasem coś po prostu musi być zrobione w danym terminie i koniec. Pracodawcy, tego, kto wyznacza termin może nie interesować fakt, iż nie zrobiłeś czegoś na czas. Jeśli Twoim problemem zatem są czynniki zewnętrzne, warto nad nimi się pochylić. Prosić od początku o dłuższy czas wykonania zadania.

Prokrastynację wywołują również czynniki wewnętrzne. Są one dużo trudniejsze do pokonania, ponieważ wynikają z wnętrza człowieka. Wyżej wymieniony lęk, strach przed działaniem wlicza się do tego typu czynników. Czasem o prokrastynacji decyduje również charakter danej osoby oraz wychowanie. Z tymi elementami można sobie poradzić, jednak wymaga to od takiego człowieka wielkiego nakładu samozaparcia. Pomaga tu również terapia, a nawet i zwykła rozmowa z psychologiem. A jak można próbować poradzić sobie samemu z prokrastynacją? Oto 12 porad, które mogą pomóc Ci rozwiązać ten problem:

  1. Małe zadania – jeśli posiadasz duży projekt do stworzenia, wiele pracy przed Tobą… podziel ją na mniejsze. Wyznacz dokładne daty realizacji tych mniejszych zadań i się ich trzymaj. Samo stworzenie planu już spowoduje, iż strach przed realizacją zadania się zmniejsza.

  2. Przypomnienia – człowiek ma tendencję do zapominania, szczególnie o drobnych, małych zadaniach. Wpisuj je w kalendarz, rób listy TO DO i działaj!

  3. Szukaj inspiracji, ale z umiarem! Oh ileż to już osób położyło projekty, zmiany na tym, iż poprzestali jedynie na przeglądaniu Pinteresta, szukaniu inspiracji w internecie. Nie powielaj ich błędów. Inspiruj się tymi, którzy realizowali takie zadania, poproś o poradę i się do nich stosuj działając.

  4. Moja ulubiona porada, którą wykorzystuję w nowej pracy: proś o sprawdzenie. Chodzi o to, że jak wykonasz część pracy, jej początek, pokaż ją koordynatorowi. On oceni czy zacząłeś dobrze, czy wymaga to poprawy. Jeśli pochwali to masz motywację do pracy, gdy skrytykuje to też dobrze – dzięki temu zaoszczędzisz czas na zbędne poprawki, bo już od początku wiesz, jak dany projekt ma nie wyglądać.

  5. Deleguj zadania – klasyka gatunku, ale jakże istotna! Gdy mamy za dużo na głowie, to więcej odpuszczamy z przemęczenia, z niechęci, ze strachu. A po co, skoro ktoś może nam pomóc?

  6. Kolejny klasyk: miejsce pracy. O tym planuję osobny post, dlatego nie będę się rozpisywać. Niemniej uporządkowane miejsce pracy jest bardzo istotne, szczególnie dla naszej głowy.

  7. Spaceruj, dotleniaj się, ćwicz! Gdy poskaczesz trochę z Chodakowską lub pójdziesz na rower i z niego wrócisz, więcej chcesz i więcej możesz. Dobre są też spacery. Ja posiadam psa i jestem zmuszona przez to wychodzić popołudniami na spacer – jest to jednak idealna przerwa w pracy.

  8. Nie ma, że boli – wyłącz facebooka!

  9. Nie bądź multizadaniowy, bo to bardzo zła koncepcja – jednak grupuj swoje zadania.

  10. Potraktuj prace jako… zabawę.

  11. Nagroda za wysiłek – jednak nie może być to nagroda w postaci przeglądania internetu, słuchania muzyki czy zaparzenia sobie herbaty. Nagroda ta musi być niecodzienna i wyjątkowa!

  12. Na początek trudne zadania – jeśli najcięższą pracę wykonasz na początku, reszta drobnych zadań będzie dla Ciebie pestką. W tej technice chodzi o to, by od razu ustawić poprzeczkę wyżej.

    Ja sobie tak radze z tym problemem. A Ty jakie masz metody? 🙂

  • karola

    jakies przykłady do punktu 10?