3 powodu, dla których warto chodzić na mecz!

piłka nożna

Z czym kojarzy Ci się mecz? Z chuliganami? Z dresami lub kibolami, którzy rozwalają wszystko, co w około? Mi też tak się kojarzyło. Ale kilka lat temu poszłam na swój pierwszy mecz, z ciekawości. Było genialnie! Od tamtej pory zaliczyłam trzy mecze i wiem, że na pewno będę chciała czasem wracać na trybuny boisk…

Pamiętam, że przed pierwszym pójściem na mecz lekko panikowałam. Mimo, że był to mecz mało ryzykowny pod kątem kiboli, to wiadomo jak jest. Media, internet, pewne środowiska kształtują w nas przekonanie, że kibice to agresory i tyle. A tak nie jest, bo większa część tych osób to po prostu wierni fani swojej drużyny. I to jest coś, za co szanuję kibiców.

  1. Wierność i bycie „pomimo”

    Kibice to taki rodzaj ludzi, którzy są za swoją drużyną pomimo wszystko. Jakie to jest piękne, gdy drużyna przegrywa, a oni im dziękują! Wierność, oddanie i zaufanie do kilku kolesi, którzy kopią piłkę. Cudowne! Myślę, że możemy się tego od kibiców uczyć, żeby wierzyć i być przy czymś do samego końca.

  2. Zjednoczenie

    Stoisz na trybunach, obok Ciebie kobiety, mężczyźni i wszyscy śpiewają. Mimo, że nie znasz do końca tych przyśpiewek, to słuchasz chwilę i automatycznie zaczynasz śpiewać z nimi. Zero wstydu, zero skrępowania. Czujesz, że jesteś jednością czegoś większego. To uczucie podobne jest do tego na koncertach. Chyba dlatego tak lubię mecze. Grupa jest jednością i mówi jednym głosem. Wspólnie się raduje, wspólnie smuci zależnie od tego, co dzieje się na boisku.

  3. Odpoczynek umysłowy

    Jak ktoś pracuje umysłowo, czasem powinien iść na mecz. Jakie to oczyszczające! Tam wszystko jest czarne albo białe. Tam nie ma rozkmin: Twój wróg jest… nie powiem brzydko. Trybuny boiska to przeciwieństwo teatru. Do teatru idziemy, by się „odchamić”. No to na mecz idziemy w odwrotnym celu. A czasem to jest bardzo potrzebne. Po kilku dniach pracy, po ciągłym myśleniu o licencjacie… taki mecz to ulga i radość. Polecam każdemu, kto chce się oczyścić.

Na meczach można wiele się nauczyć, poszerzyć swoją tolerancję, bardziej zrozumieć ludzi. Podczas tych 90 minut człowiek jest w nieco innym świecie. Ma do czynienia z ludźmi, którzy w większości myślą prosto, dużo prościej. Ale to bardzo pouczająca lekcja. Dlatego też czasem warto pójść na mecz i zejść do tej części osób, dla których świat dzieli się na naszych i wrogów. Takie zrozumienie powoduje, że łatwiej się z nimi porozumieć. A czasem nie mamy wyboru – musimy mieć z nimi do czynienia. Wówczas umiejętność zrozumienia ich pomaga.