5 pomysłów na lato!

lato, wakacje

Gdy myślę o lecie to mam w głowie tylko jedną piosenkę: „Lato, lato wszędzie. Zwariowało, oszalało moje serce”. Mniej więcej czuję się tak tego lata, bo mogę z niego korzystać maksymalnie. I coraz częściej mi się to udaje! Dlatego też dziś zapraszam Cię na poznanie moich 5 pomysłów na lato!

Rok temu byłam po tej stronie, po której jesteś zapewne teraz Ty. Praca etatowa, zmęczenie i lekka frustracja, że za oknem piękna pogoda, a Ty czas spędzasz w biurze do 16 czy 17. Część z Was pracuje teraz w tym trybie, inna część ma przysłowiowe „zmiany”, a jeszcze inni – jak ja, pracują jako freelancerzy. Z własnego doświadczenia wiem, że jak jest lato, to freelancerski tryb pracy jest najlepszy (jeśli potrafisz się spiąć i pracować). Jednak jeśli pracujesz na etacie, również masz możliwość korzystania z lata – zobacz jak!

1. Woda, woda, woda i woda.

Jak lato, to musi być woda! Rok temu sama bywałam na niej mało, a w zasadzie to nie pamiętam, bym była w ogóle. Mam świadomość, że po pracy jest ciężko zebrać w sobie siły. Ale warto, ponieważ odstresowanie się i zapewnienie sobie czasu jest bardzo ważne. Brak relaksu może przełożyć się negatywnie na jakość pracy i na życie prywatne. A te kilka chwil spędzonych nad wodą, po pracy lub w weekend, dają mini reset. Frustracja i negatywne emocje są dużo, dużo mniejsze. Na Śląsku mamy naprawdę dużo zbiorników wodnych. Poznałam ostatnimi czasy kilka, o których wspominam w Polecajkach i jestem zachwycona! Ale w każdej części Polski, w okolicy większych miast są jakieś jeziora czy rzeki – korzystaj z tego dobrodziejstwa, ile możesz.

2. Poprawa relacji ze znajomymi.

 

przyjaźń, ogień
Tak, to jest podpunkt, który warto realizować w wakacje. W ciągu roku szkolnego/akademickiego każdy jest czymś zajętym. A to dzieci do szkoły, a to na uczelni projekt, a to w pracy gorący okres. Kiedy dbać o te relacje z przyjaciółmi, jak nie teraz? Lato sprzyja wspólnemu biesiadowaniu, wyjazdom i spędzaniu czasu na powietrzu. Mam wrażenie, że lato dopiero co się zaczęło, a ja już zdążyłam spotkać się z dawnymi znajomymi ze studiów: raz na drugim śniadaniu, raz nad wodą. Z inną grupą spotkaliśmy się po pół roku w Operze, a za niedługo szykuje się tradycyjne lipcowe ognisko we wspólnym gronie. To nie jest już okres, w którym imprezuje się kilka razy w tygodniu. To okres zdecydowanie lepszy, ponieważ jako człowiek skupiasz się na jakości, a nie ilości spotkań z ludźmi – nad tym polecam popracować.

3. Autostop.

Osoby z natury lękliwe, tak jak ja, na myśl o autostopie widzą same zagrożenia. I ja się nie dziwię, bo sama się boję. Ale spróbowałam w swoim życiu dwa razy czegoś na kształt „pseudoautostopu”. Pierwszy był w górach, gdy wracaliśmy a do auta było daleko. Przeżyłam. Drugim razem, gdy z jednego miasteczka było trzeba się przedostać do domu rodziców mojego chłopaka. I ten autostop był bardziej prawdziwy, celowy. Też przeżyłam. Samo łapanie wzbudza we mnie jeszcze niechęć, ale wierzę, że i tego da się nauczyć. A patent, by się nie bać? Brać zawsze kogoś. W Polsce, z tego co wiem po opowieściach, łatwo się łapie autostop. Typowy Janusz raczej nie bierze autostopowiczów. Gdy ktoś się decyduje, to najczęściej są to osoby „z historią”, ciekawe osobowości. Dla samych takich opowieści warto spróbować!

4. Zadbanie o siebie.

Jeśli jesteś jedną z tych osób, których profilaktyka nie interesuje, to lepiej to zmień. Doświadczenie wielu osób pokazuje, że warto się badać. Lepiej, by Twoje tego nie pokazało. Moment, gdy odbierasz wyniki i są one dobre, to jeden z fajniejszych momentów. Zwykłe badanie krwi, a do tego podreperowanie stóp – taki był/jest mój plan, a Twój? Mój inne patenty na zadbanie o siebie to ograniczenie alkoholu. Jest on źródłem wielu problemów zdrowotnych i nie tylko. A po co sobie dokładać, w tak pięknym okresie jakim jest lato?:D

Poza fizycznym dbaniem o siebie, warto zadbać również o ducha. Poświęcić się bardziej swoim pasjom, znaleźć nowe wyzwania i ciekawe hobby, jeśli się go nie ma. Dbanie o ducha, o psychikę jest podstawa bycia szczęśliwszym człowiekiem. Czasem ciężko odpowiedzieć sobie na pytanie, co daje nam szczęście i radość – lato sprzyja poszukiwaniom. Same takie poszukiwania to świetny okres poznawania i smakowania. Daje możliwość przełamywania swoich słabości i poznania własnego „ja” lepiej.

5. Książki i muzyka!

Więcej czasu oznacza, że możemy przeznaczyć chociaż niewielką jego ilość na rozwój, na zdobywanie wiedzy i na relaks za pomocą książek. W połączeniu z leżeniem nad wodą to relaks idealny. Prosty przepis na popołudnie, ale jakże skuteczny. W muzyce też dużo się teraz dzieje – wyszły single na lato, więc jest czego słuchać. Co prawda wielu artystów płyty wydaje dopiero jesienią, ale już teraz jest czego słuchać. Polecam składanki na Spotify, do których wrzucane są systematycznie nowości. Jeśli chodzi o muzykę, to fajnie też jest poeksperymentować. Ostatnio do pracy słucham muzyki klasycznej – idzie ciężko, ale popróbuję jeszcze kilka razy. Muzyka w pracy jest ważna, ale o tym napisze osobny post. A jeśli chodzi o ciekawe książki do czytania. Zajrzyjcie na fanpage Socjopatki, która organizuje akcję „Książka, dzięki której zaczęłam czytać…” i tutaj konkretny gatunek. Codziennie pojawia się, przez cały lipiec, link do konkretnych blogów i wpisów o książkach. Sama biorę udział w akcji – zapraszam ponownie na bloga już 16 lipca:) A tymczasem zapoznajcie się z już udostępnionymi wpisami i czytajcie! 🙂