5 pomysłów na majówkę!

Majówka – grill, piwo i trochę słońca. Tak tradycyjnie wygląda majówka, która zapewne każdy przeżył. Ale można inaczej, lepiej i ciekawiej. A dodatkowo całkiem tanio! Niektóre pomysły przedstawione w tym wpisie przewidują złą pogodę, dlatego zapraszam do zapoznania się z nimi.

Można czytać książki, można iść na imprezę, można oglądać Youtuba lub grać. Opcji jest wiele, ale skoro masz wolne, to warto skorzystać z niego w nieco inny sposób. Pomysłów na majówkę jest wiele, jednak wybór niestety jest uzależniony od pogody i finansów. Z prognoz wynika, iż tegoroczna majówka będzie zimna, deszczowa. Co zatem zrobić, by była udana?

  1. Strzelnica

    Strzelać miałam okazję… raz w życiu. Ale było to bardzo ciekawe doświadczenie, zdecydowanie do powtórzenia. Strzelnice są otwarte, na powietrzu oraz te zamknięte – nie ma problemu z pogodą. Jedyny ból to koszt. Płacisz za jeden strzał, a są to kwoty liczone w złotówkach. Najtańszy liczy się od około 1,2 zł i więcej. Wszystko zależy od rodzaju broni, a warto postrzelać z kilku. Na początek dobra jest mała broń, szczególnie dla kobiet. Pozwala to oswoić się z samym faktem trzymania broni. Osobiście miałam problem z tym, iż trzymam narzędzie śmierci w dłoniach, jednak z czasem się oswoiłam. Umiejętność strzelania to w sumie… dobra umiejętność.

  2. Ognisko

    Idealna alternatywa grilla. Kocham ogniska i żałuję, że w Polsce nie można ich legalnie palić – oczywiście z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Na szczęście są miejsca, gdzie można to robić. Nie mam pojęcia jak jest w innych miastach, jednak u nas w Aglomeracji Śląskiej jest jedno miejsce, gdzie można je palić. Siemianowice Śląskie, w otoczeniu pięknych stawów, nieopodal strzelnicy zresztą, zorganizowały dla swoich mieszkańców wyznaczone tereny: można urządzić tam grill, można palić ognisko. Co ciekawe dodatkowo są stoiska z drewnem, więc o to również nie martwią się użytkownicy! Najlepsze jest to, że ludzie nie niszczą tego miejsca już od kilku lat. Dbają o nie i szanują – można? Można! Dlatego fajnie jest mieć takie miejsce nieopodal siebie:) Problemem jednak jest możliwość dostania się – to miejsce bywa… oblegane.

  3. Mandala – rysowanie i spokój w jednym!

    Rysować każdy może, lepiej lub gorzej. A kolorować oto już w ogóle każdy powinien!
    To jest tak uspokajające, że polecam każdemu. Koszt zerowy praktycznie, bo ile kosztują kredki i wydrukowanie kilku wzorów z internetu? Tutaj jest kilka bardzo ciekawych wzorów, które idealnie sprawdza się na początek. Również zapraszam do przeczytania o tym na blogu. Rozwijasz kreatywność, odprężasz się i wyciszasz. W połączeniu z muzyką relaksacyjną, której pełno na youtubie… zestaw idealny:)

  4. DIY… poduszkowe

    Dla niektórych wolne to też czas na to, by posprzątać. Majówka jest od odpoczynku, dlatego porządki w szafie polecam wcześniej. Niemniej ileż to t-shirtów wyrzucamy po tym, jak zrobimy porządek w szafie? Ja na swoje stare koszulki i swetry znalazłam świetny sposób! Przerabiam je na… poszewki do poduszek. Najczęściej takie poduszki trzeba prać w pralniach chemicznych i to też nie za często. A jak masz zwierzaka lub w mieszkaniu kurzy się niemiłosiernie, to warto je czymś zabezpieczać. Poszewka ze starego podkoszulka sprawdza się idealnie. Jedynie potrzebne nożyczki, igła i nić. No i trochę czasu!

  5. Jazda konno

    Nie ma co się oszukiwać – to tanie nie jest. Jedna lekcja kosztuje od 25 zł około. Do tego lęk przed koniem, błotko, pogoda słaba – może się to wydawać złym sposobem na majówkę. Mimo to serdecznie namawiam: pokonujesz własny lęk, uczysz się nowej umiejętności (równie przydatnej), ćwiczysz, spalasz kalorie, uspokajasz się. Bo koń to takie stworzenie, przy którym można się zrelaksować, jak pokona się lęk. Ponadto spędzasz czas z naturą. Ileż to czasu spędzamy online, przed ekranami komputerów i smarfonami. Chociaż w majówkę to ograniczmy i wróćmy do korzeni. A konie to takie… korzenie właśnie. 🙂