Ciekawe przesądy Bożonarodzeniowe.

Pamiętamy o sianku, o pierwszej gwiazdce, o dwunastu potrawach… Te tradycje zachowały się w naszych domach. Niemniej tradycja to twory kultury, które ulegają zmianie. Jest on podatny na oddziaływanie czasu, a obecnie rozwój naszych kultur i całego świata, jest najszybszy. Gospodarka, technologia, postęp nigdy tak szybko nie rozwijały się. Ma to swoje odbicie w kulturze, która nie jest bierna na te aspekty. Tradycje Bożonarodzeniowe są aspektem kultury, który również uległ zmianie, a to co zostało z kultury wyparte stało się przesądem. Jakie to przesądy?

Na początku warto wspomnieć, iż ludzie przez pierwsze kilka wieków po narodzeniu Chrystusa, nie obchodzili Świąt oficjalnie. Ten zwyczaj ukształtował się w okolicy IV wieku naszej ery. W okolicy 350 r., w kalendarzu liturgicznym został stworzony zapis o Bożym Narodzeniu. Wcześniej obchodzono Święta, ale to nie było wydzielone jako jakiś specjalny okres. Oczywiście hipotez jest wiele, jednak ta jako jedna z niewielu, ma potwierdzenie.

Co do samej tradycji, obecnie jest ona połączeniem obrzędów z czasów pogańskich, czyli przed Chrztem Polski, wraz z tymi ukształtowanymi do teraźniejszych czasów. Przesądy, w które wierzono i w które część dalej wierzy to:

  1. Jeśli ktoś umarł Ci w tym roku, to w Święta możesz te osobę zobaczyć przez dziurkę do klucza. W ten przesąd ludzie wierzyli jeszcze w XIX wieku. Ogólnie ludzie przyjmowali, że zmarli również biorą udział w wieczerzy wigilijnej.
  2. Władanie do uszek grosika. Ten kto na niego natrafi, ten będzie miał szczęście w następnym roku. Bardzo niebezpieczna tradycja, z której chyba większość osób zrezygnowała.
  3. Tradycyjna łuska karpia w portfelu – to ona Ci przyniesie dobytek w nadchodzącym roku.
  4. Jeśli w dniu Wigilii Twoim pierwszym gościem będzie młody mężczyzna, to przyszły rok będzie dobry.
  5. A jak w Wigilie zdarzy Ci się kichnąć, to zdrowie masz gwarantowane na najbliższy rok.
  6. Zwierzęta mówiące ludzkim głosem po północy to jedna z tych rzeczy, w którą naprawdę wierzyłam. Co tam Mikołaj, kiedy można by porozmawiać z własnym zwierzakiem!? Niestety jakoś przez ostatnie lata mój pies, poza szczekaniem nie wydobył z siebie innych dźwięków.
  7. Puste miejsce przy stole kiedyś było zarezerwowane dla zmarłych, obecnie jest to miejsce dla niespodziewanego gościa. Szkoda, że rzadko kiedy zapraszamy kogoś do tego dodatkowego miejsca. To taka tradycja, która mogłaby zrobić wiele dobrego, ale niestety jest tradycją a nie zwyczajem.

A jakie są Wasze ulubione przesądy?:)

  • My zamiast grosza chowamy pieprz do jednego z uszek. W zeszłym roku i chyba dwa lata temu ja rozgryzłam pieprz, ale coś ten rok zbyt szczęśliwy nie był, pic na wodę 😀