Lat dwadzieścia i sześć.

Oto prezentuje Wam krótkie podsumowanie moich 26-lat życia, a raczej ostatniego roku. To 26 lekcji, przemyśleń i zbiór tego, co moim zdaniem warte uwagi. Zbiór ten powstał z uwagi na to, iż właśnie przekroczyłam magiczną liczbę 26 lat życia, i wiecie co? Dobrze mi z tym 🙂

  1. Skoro mi dobrze z moim wiekiem, to co się wydarzyło? Rok temu przechodziłam kryzys z okazji urodzin – w tym roku mocno pracowałam nad tym, by akceptować. Nie mylić się ze zgadzaniem się na wszystko, ale warto nauczyć się akceptować: wiek czy to co nam się przydarza.
  2. Inną lekcją jest to, że nie mamy wpływu na innych ludzi. Na ich decyzje, na ich zachowanie. Możemy jakoś namówić/negocjować czy komunikować, ale nigdy nie możemy założyć, że zrobią coś tak, jak tego chcemy.
  3. Nie warto zakładać, że nagorsze się wydarzy. Uczę się tego stale w swojej pracy. Kiedy to walczymy z trudnym klientem, albo wiem, że czeka mnie trudna rozmowa telefoniczna ja zakładam, że jak przekażę złą wiadomość, to będzie dramat. Często okazuje się, że wcale nie. 🙂
  4. Szukajcie, szukajcie i jeszcze raz szukajcie – swojej drogi zawodowej, sposobu na życie i miłości. Nie obiecuję, że znajdziecie. Ja dalej nie znalazłam wielu z tych rzeczy, ale samo próbowanie jest świetną przygodą i doświadczniem.
  5. Na bardzo wysokim miejscu plasuje się podpunkt, który mówi o tym, by się wysypiać. Jakieś 2,5 roku temu miałam okres, że sypiałam popołudniami. Miałam ogromne wyrzuty sumienia z tego powodu, trwało to chyba kilka miesięcy. Teraz wiem, że to organizm mówił i dawał jakieś znaki. Dziś bardzo cenię sobie sen.
  6. Co za tym idzie – odpoczywajcie, ale tak naprawdę. Jest taka scena w „Jedz, módl się, kochaj”, kiedy to typowy Włoch mówi do Amerykanki, że ludzie zachodu nie znają słowa przyjemność. Pracują ponad swoje siły, a w weekend mają ochotę tylko na piwo i TV, bo na więcej nawet ich nie stać. Jakże prawdziwe. Odpoczywajcie zatem z przyjemnością, a to wymaga skupienia.
  7. Poczucie własnej wartości jest podstawą, do wszystkiego. Powinno być to podpunktem pierwszym. To ze sobą samym przeżywasz całe życie, to siebie znosisz przez całą dobę. Możesz od tej osoby uciec w używki, uzależnienia… ale ucieczki nie ma 🙂 Dlatego, mimo że to PRZEOGROMNA PRACA, warto ją wykonać i poczuć te wartość.
  8. Warto skupiać się na codzienności – czasem bardzo mocno cieszę się z tego, że uda mi się coś w pracy, czasem mocno przeżywam jakąś mini klęskę. W domu potrafię jarać się… świeczką zapachową, a na myśl o spotkaniu z przyjaciółmi autentycznie cieszę się jak dziecko. Są to normalne rzeczy, a ja przeżywam je bardzo mocno i bardzo to lubię. To są dla mnie kolory, które chce widzieć w codziennym życiu 🙂
  9. Próbujmy być EKO. Im jestem starsza, tym bardziej widzę sens tego wszystkiego. Daleko mi do wege-zerowaste-hister-eko-glutenfree osób, które też jednocześnie całym sercem szanuję, ale im więcej czytam, widzę i staram się być świadoma, tym bardziej widzę sens drobnych rzeczy. Dumna jestem, że w moim domu segregacja to już norma – BA U WIELU ZNAJOMYCH TO NORMA! <3 Fajnie robić drobne rzeczy: butelka z filtrem, od wiosny do jesieni jeździć jak najczęściej na rowerze do pracy czy też ograniczyć konsumpcjonizm.
  10. Warto mieć oszczędności – moje odkrycie 2019 roku. Po raz pierwszy zasililam konto oszczędnościowe i wiem, że w razie armagedonu, jakoś przetrwam. +10 do poczucia bezpieczeństwa.
  11. Celebruj wyjątkowe dni – niech to będą urodziny, święta, Sylwester czy Dzień Jedzenia Słonecznika… dlaczego warto? Bo nadaje to fajny koloryt życiu 🙂
  12. Dwajmy innym szansę, ale nigdy niech to nie będzie nieograniczona ilość.
  13. Popełniajmy błędy – całą masę!
  14. Wyciągajmy wnioski – z tych błędów, z doświadczeń.
  15. Wierzmy w swoją intuicję. Sytuacja z ostatnich dwóch dni znów mnie o tym przekonała. Czułam w kościach pewną sytuację w pracy – wydarzyła się! Intuicja przydała mi się też w realcjach z ludźmi.
  16. Idź na terapię, jeśli sam sobie nie dajesz rady. Psycholog nie dotknie sfery, której nie chcesz – to mit.
  17. Podróżujmy! Ileż ja granic w głowie pokonałam, wraz z każdym lotem i nowym miejscem. Ilu rzeczy, o samej sobie się dowiedziałam. Podróżujmy na tyle, na ile pozwala nam czas i środki. Podróżowanie to nie tylko podróż do… Tajlandii :P. Dla mnie to wyjazd na dłuższy weekend do Francji, który czeka mnie w styczniu, czy tydzień we Włoszech, a nawet i all inclisive.
  18. Kończmy relację, które nas zawodzą i są toksyczne. W tym roku te umiejętność opanowałam do perfekcji. I nie ma zmiłuj – kończmy to. Boli, trudno. Przejdzie 😉
  19. Ubieraj czapkę, mama ma rację. 😀
  20. Nie myśl za dużo. Uczę się stale cały czas, jak ktoś zna przepis jak ograniczyć jeszcze bardziej to przygarnę 🙂
  21. Daj żyć innym tak, jak chcą.
  22. UŚMIECHAJ SIĘ DO INNYCH! <3
  23. Badźmy odpowiedzialni także za uczucia innych.
  24. Spełniajmy dziwne i bezzasadne marzenia. Moim jest prawo jazdy na motocykl… zaskoczyło mnie to samą. 152 cm, które może nie sięgnąć nogami do ziemi chce opanować kilkadziesiąt/set kilogramów. Czemu nie? 🙂
  25. Nie planujmy wszystkiego….
  26. Kochajmy.