Projekt: Życie

projekt

Ostatnio w Polecajkach (nowym cyklu na blogu) pisałam o piosence zespołu Lemon. Następnego dnia ukazał się wywiad z wokalistą. Igor Herbut – frontman zespołu – powiedział coś, co każdemu z nas powinno dać do myślenia. „Żyjemy w czasach projektów”… Tylko, co to dla Ciebie oznacza?

Pamiętam moje zaskoczenie, gdy przeglądając internet natknęłam się na takie stwierdzenia jak: projekt małżeństwo czy projekt rozwód. Zaczęłam zastanawiać się wówczas, czy to się dzieje naprawdę. Czy emocje ludzkie, koniec pewnego etapu w postaci rozwodu, można sprowadzić do jakiegoś „projektu”? A małżeństwo, które jest tak bardzo nieprzewidywalną częścią życia i ważną, można zredukować w takim stopniu? W końcu projekt to coś przewidzianego, z góry posiadającego początek i koniec.

Jest to w pewnym stopniu czepianie się słówek, jednak to słowa definiują nasze otoczenie, dlatego powinniśmy zwracać na nie uwagę. One niosą za sobą inny ładunek emocjonalny. Gdy powiesz o kimś, że go lubisz, to nie oznacza od razu, że ta osoba jest Ci bliska – czyż nie? Istnieje wyczuwalna różnica. Podobnie sprawa ma się z używaniem i nadużywaniem słowa „projekt”. Mam wrażenie, że osoby, które nadużywają tego słowa, chcą zmniejszyć swój np. ból. Gdy nazywasz rozwód projektem, to zapewne Twoje negatywne uczucia się zmniejszają, łapiesz lekki dystans. Bo jest to coś z góry przewidzianego, coś co będzie posiadało koniec – w końcu to projekt.

Ale nazywając jednocześnie tak ważne rzeczy, jak małżeństwo, rozwód słowem „projekt”, niejako redukujemy siebie jako człowieka. W projektach nie ma miejsca na słabe punkty, na chaos, na spontaniczność. Tam wszystko jest pod znakiem harmonogramu, pod listy zadań i nakierowane na sukces. A człowiek to coś więcej. Gdzie w tym człowieczeństwo? Uczucia, myśli, zachowania, popełnianie błędów i wyciąganie wniosków…

Życia nie da się zredukować do metod, sposobów czy planów. Bo życie to proces, który trwa od pierwszego oddechu, do ostatniego. I przez te wszystkie lata normą jest, iż człowiek przeżywa całą paletę uczuć, przechodzi przez rzeczy ciężkie, traumatyczne i piękne. Dlatego warto przeżywać wszystko, co życie daje. Warto poszerzać własne człowieczeństwo, a nie je redukować.