Share Week 2018 – czyli co polecam!

Share Week 2018

 

Czas leci nieubłaganie. Pamiętam, jak jeszcze rok temu pisałam mój pierwszy Share Week! Pora na drugi, czyli niejako podsumowanie tego, co przez ostatni rok czytałam: jakie blogi, czyje teksty… Czyja twórczość skradła moje serce? Zapraszam! 🙂

Share Week 2017 w moim pierwszym wydaniu wyglądał tak. Poleciłam trzy blogi, które dalej czytam, chociaż ostatnio Ruda ostatnio się obija. Niemniej rozumiem – nowe role życiowe! Ale dziewczyno – jeśli to czytasz, to pisz dalej. Możesz być przykładem dla wielu, jak łączyć wszystkie te role, które przyszło Ci łączyć 🙂

Blog Artura Jabłońskiego również dalej czytam. Jest to solidna porcja wiedzy, dla takich ludzi jak ja. Dziś jedna polecę Wam nieco inne blogi, które odkryłam na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. Kolejność ich przedstawienia będzie przypadkowa 🙂

Klaudia Kołdras

Na bloga Klaudii trafiłam jakiś czas temu. Nie pamiętam jak, nie pamiętam czemu… ale skradł on moje serce. Dziś mocno skupiamy się „na świadomym życiu”. Tworzymy listy wdzięczności, jakieś rytuały – no dobra, ja nie tworzę. Mam swoją, inną filozofię. Niemniej taka tendencja istnieje. Klaudia również pisze bloga o świadomym życiu, jednak w mojej opinii jest on nieco inny. Nie ma tam lukru, słodzenia i samych wspaniałości. Jest życie w Norwegii, za co mocny plus, bo po tym, jak sama Norwegię odwiedziłam darzę ją większym sentymentem. Klaudia to osoba w moim wieku, z którą chętnie napiłabym się kawy. Wiem, że wiele bym się od niej nauczyła. I uczę – z bloga 🙂 Fajnie, że takie miejsca istnieją – polecam gorąco!

One Little Smile

Kto mnie zna, ten wie, że moje poczucie estetyki… jest słabe. W kwestiach graficznych to w ogóle dramat. Dlatego w tej dziedzinie muszę zdać się na osoby, które mają gust. W moim odczuciu taką osobą jest Paulina z bloga One Little Smile. Uwielbiam jej projekty, serię z tapetami i projekty oraz pomysły DIY. Jest to jedyny blog, z którego korzystam. Tapeta na komputerze – od One Little Smile, zawieszki na prezenty – również. I wiele, wiele innych. W stylu Pauliny jest coś, co mi się podoba. Nie potrafię tego nazwać… bo nie jest to do końca minimalizm, ale nie ma tam przesady. 🙂 Chyba za to najbardziej lubię tego bloga!

Ubieraj się klasycznie

Skoro mowa o braku poczucia estetyki w moim wydaniu, to sytuacja również dotyczyła kwestii ubioru. Rządziła u mnie przypadkowość i odkładanie tematu na kiedyś. Któregoś dnia trafiłam na bloga Marii i weszłam w zakładkę Jak czytać bloga. No i przepadłam. Nie jeden wieczór spędziłam z kubkiem herbaty i wpisami Marii. Zaczęło się od analizy kolorystycznej… i poszło. To, co podoba mi się w tym blogu to jasne wyśnienie tematów. Do tego Maria daje dużą porcję wiedzy, która naprawdę się sprawdza i przydaje. Może moja szafa i styl ubierania nie są jeszcze tym, czego chce… ale w końcu wiem, w którą stronę iść chcę. A to już duży sukces. Ten blog w tym pomaga.

A Wy jakie blogi polecacie? 🙂