WESOŁYCH ŚWIĄT

Świąt nadszedł czas. Chociaż za oknem plucha, a temperatura pokazuje jakieś 3 stopnie Celsjusza. Mocnego śniegu w te Święta nie będzie. Ale i tak jest lepiej, niż kilka lat wstecz, kiedy to na wigilijny spacer z psem szłam w trampkach – czerwonych. Dziś nie idę na spacer z psem, nie ubieram trampek…

Dziś natomiast życzę Wam Wesołych Świąt w gronie najbliższych. Czasu spędzonego tak, jak chcecie i tego potrzebujecie. Może trzeba Wam Świąt samotnych, by zwolnić i oderwać się od tego, co na co dzień. A może właśnie z bliskimi, dla których nie macie czasu w pędzie… za czym – właśnie?

Dla mnie te Święta są inne, chociaż na dobre się nie rozpoczęły. Przede wszystkim nie ma Misia – mojego psa, który był z nami co roku, w każde świeta w tym domu. To dziwne, jak nikt nie przyjdzie sępić kawałka łososia czy karpia. Jak nie trzeba wyjść na wigilijny spacer, który był moją tradycją od 14 lat. Są też inne, bo w serduszku, po czterech latach, na nowo pali się ogień miłości, ciepła i spokoju 🙂

I tego Wam życzę w tym czasie – Miłości, Ciepła, Spokoju.

Zdrowia też… i nade wszystko pysznego jedzonka! 🙂