Jak się dobrze komunikować?

kominikacja

Znasz to uczucie, kiedy rozmawiasz z kimś i masz wrażenie, że mówicie o dwóch, różnych rzeczach? Albo że ktoś Cię nie słucha? Takie zachowania mogą wpłynąć negatywnie na relację z drugim człowiekiem, ponieważ czujemy się wtedy mniej ważni, lekko zignorowani. Jak temu zaradzić? Lepiej się komunikować!

Któż nie zna słynnego modelu komunikacji wg Lasswella. Mamy nadawcę, komunikat i odbiorcę. To jednak mocno skrócona wersja właściwego modelu. Lasswell stworzył model aktu perswazyjnego, który jest nieco bardziej skomplikowany. Skupia się on na tym kto mówi, co mówi, za pomocą jakiego środka komunikacji. Następnie do kogo kierowany jest przekaz, i z jakim skutkiem trafia do odbiorcy. Wygląda to tak:

komunikacja

Model ten pokazuje pięć istotnych elementów. W komunikacji z drugim człowiekiem, niestety część z nas, nie bierze pod uwagę wszystkich tych elementów. Skupiamy się na sobie, jako nadawcy i na swoim komunikacie. Odbiorca to dla nas mniej ważny, nie mówiąc już o efekcie. Jednak to konkretny efekt chcemy wywołać, mówiąc coś odbiorcy, a paradoksalnie najmniej bierzemy go pod uwagę.

Problem z komunikacją

Powodów, dla których źle się komunikujemy jest wiele. Ja wyznaczyłam kilka takich, które w mojej opinii są największe. Wytypowałam je po wielu obserwacjach, dlatego mój TOP problemów jest bardzo subiektywny.

  • „Słyszysz, ale nie słuchasz” – znacie to stwierdzenie? Ja pójdę o krok dalej. Często nawet nie słyszymy drugiego człowieka, nie mówiąc o słuchaniu. Uczestniczymy w rozmowie, mówimy do kogoś, ale ten człowiek nie ma nawet świadomości, iż do niego mówimy. Problemem tutaj jest to, iż nie zwracamy uwagi na otaczającą nas rzeczywistość. Nie dostrzegamy czasem nawet najprostszych sygnałów.

  • Stawiamy na siebie – a dla mnie komunikacja jest jak taniec. Trzeba bardzo mocno zwracać uwagę na drugą osobę, na niej się skupiać. Od jej reakcji, sygnału, komunikatu uzależniony jest mój, i na odwrót. Pamiętam, że jak ucząc się tańczyć tango nie dopasowałam się do partnera, to powstawał zgrzyt. Gdy chciałam zdominować, kolejny. Dopiero przy kompromisie, wzajemnym słuchaniu udało się złapać rytm, a przez to przyjemność. Komunikacja, rozmowa jest przyjemnością, dlatego trzeba się w niej zgrać, słuchać i reagować.

  • Szumy – one występują praktycznie wszędzie. Szumem jest hałas, ruchliwa ulica, zakłócenia na linii telefonicznej.

  • Ego – nawet jeśli słuchamy drugiego człowieka, jesteśmy go chociaż trochę ciekawi… to czasem zdarza nam się tak kierować rozmowę, by mówić o sobie jak najwięcej. Ten problem wiąże się z egocentryzmem. Możemy być naprawdę dobrymi rozmówcami, jednak będziemy tak kierować rozmową, by mówić o sobie.

  • „Nie mówię nic” – to jest problem, z którym czasem przychodzi mi się zmierzyć. Spotykam się z kimś po dłuższym czasie i jestem bardzo ciekawa, co u danej osoby słychać, jak się jej żyje… a ona milczy. Mówi zdawkowo. W takich chwilach myślę sobie, że chyba ta osoba mnie nie lubi (ale to dlaczego się ze mną spotyka), albo że coś jest nie tak.

To tylko garść problemów z komunikacją. Większość z nich wypływa z nas, z naszego nastawienia. Można je zmienić w dosłownie kilka chwil, uświadamiając sobie, w czym tkwi problem. Często nie mamy świadomości własnych zachowań, a samo to już utrudnia komunikację.

Komunikuj się lepiej

Dla mnie bardzo ważne jest to, w jaki sposób się komunikuję. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat zmieniłam sporo w tej kwestii. Przede wszystkim popytałam kilka mi bliskich osób, co mogę robić lepiej, co im przeszkadza w komunikacji ze mną. Dalej zdarza mi się nie słuchać, szczególnie w emocjach, ale widzę progres. Dlatego wg mojej opinii najlepiej jest spróbować porozmawiać z bliskimi i zaufanymi ludźmi. Oni powiedzą, co jest do poprawy.

Czasem taka prawda bywa bolesna, ale może zmienić wręcz całą relację. Niestety jeśli stoimy po tej drugiej stronie i chcemy, by ktoś zmienił swój sposób komunikacji… to możemy napotkać problem. Oczywistym jest, iż nikogo nie zmienimy na siłę. Warto zakomunikować komuś, że np. nie słucha, wtrąca się. Jednak jeśli nie weźmie sobie tego do serca, nie poradzisz.

Uświadomienie sobie swoich problemów z komunikacją, ograniczenie zrzucania winy na innych daje bardzo fajny efekt. Ale najlepszy jest wtedy, gdy jest w Tobie ciekawość ludzi. Wiele osób, które znam nie ma potrzeby poznawania nowych ludzi. Z jednej strony to szanuję, z drugiej się dziwie. Gdy widać w Tobie pasję i ciekawość, to relacje z drugim człowiekiem są zdecydowanie głębsze i lepsze.

Bo jak czujesz się, gdy rozmawiając z kimś czujesz zainteresowanie drugiej strony? Chyba dobre 🙂

I to jest dla mnie największy klucz – zainteresowanie drugim człowiekiem!

A jakie według Was są największe problemy w komunikacji? 🙂