Wisła & Ustroń – pomysł na jednodniową wycieczkę!

Kilka dni temu obudziłam się rano, odwołałam spotkanie, wzięłam wolne, wsiadłam do auta i ruszyłam oderwać się od codzienności. Takie spontaniczne akcje raczej nie są moją mocną stroną – a jednak. Czasem natłok pewnych sytuacji wręcz każe nam wyjechać na chwilę. Dziś chcę Wam przedstawić coś, co na Śląsku mamy pięknego – Beskid Śląski. To zapewne pierwsza część o samym Beskidzie, ponieważ mam w planach kolejną wycieczkę już za kilka dni. Tym razem w góry – a co!

Kto mieszka na Śląsku, ten pewnie nie raz bywał w tych miastach. Wisła znana jest na całą Polskę za pośrednictwem skoków narciarskich czy Adama Małysza (+ inni genialni). Ustroń cóż – miasto obok Wisły, które zapewne korzysta na sławie sąsiedniej miejscowości. Za Wisłą znajdziecie Szczyrk, który jest również znany. Generalnie mam wrażenie, że wszystkie te miasta są dość znane. Jednak mimo to uderzyła mnie różnica między nimi.

Co do dojazdu – nie mam pojęcia, która trasa jest lepsza. Z mojego doświadczenia, a nie jest ono ogromnie duże, polecam raczej jechać autostradą A1 do Żor, a potem na nich odbić na Skoczów. I prosto na Ustroń. Ja jechałam przez Tychy i Pszczynę oraz Bielsko. O ile pomiędzy Bielskiem a Cieszynem jest przepiękna droga, o tyle z Katowic do Bielska trasa jest okropna: światła, korki i jeden wielki chaos.

Ustroń

Na przełomie ostatniego roku, to była moja trzecia wizyta w tym mieście. Nie jest ono za duże, ale podoba mi się chyba najbardziej. Plac przed ratuszem jest tradycyjny, nieduży. Świetna jest kolejka na Czantorię (akurat tym razem była zamknięta i chyba do końca kwietnia tak będzie). Na Czantorię można też wejść – co zamierzam zrobić następnym razem. Rok temu miałam okazję z niej schodzić i powiem jedno – było stromo 🙂

Wisła

Wisła to chyba najbardziej rozwinięte miasto z tych trzech, które odwiedziłam. Najbardziej w Wiśle podoba mi się to, jak zagospodarowana jest przestrzeń przy samej rzece. Dużo ławek, sporo miejsca do spacerowania i piękne widoki. Miejsce, które uwielbiam to skocznia i kolejka na nią. Mimo braku ludzi, mimo tego, że moi towarzysze bali się jechać nią… pojechałam do góry sama, a co! Kolejka na Czantorię w Ustroniu robi większe wrażenie, ale tutaj mamy możliwość zobaczenia np.skoczni u góry. Mnie jednak najbardziej przekonują widoki.

Szczyrk

Szczyrk to tak naprawdę miasto, które można sobie darować – w mojej opinii. Nie spodobało mi się, nie jest zbyt dobrze rozwinięte. Widać to w momencie, gdy się do niego wjeżdża od strony Wisły. Droga kilkukrotnie gorsza, niż u sąsiadów. Chociaż to ze Szczyrku jest sporo, fajnych tras na piesze wędrówki.

Cała taka wycieczka, z drogą od Katowic, zajęła nam około 6 godzin. Szczerze nie polecam tych okolic w weekend, ale w tygodniu jak najbardziej. Oczywiście mam świadomość, iż nie każdy może sobie na to pozwolić. Niemniej jeśli jest się w okolicy to naprawdę warto!